Google+ Followers

niedziela, 22 listopada 2015

Transfer na podobraziu i kolejne zabawy z makramą.

Witajcie kochani. Skończył się weekend i mam nadzieje,
 że wszyscy odpoczęliście, a może odpoczywaliście twórczo. Osobiście przy tego typu pracach, bez względu na to czy jest to makrama, czy decu, lub inna technika robótkowa,odpoczywam psychicznie. Nawet jak coś mi nie wychodzi to nie wyprowadza mnie to z równowagi. Mam więc nadzieję, że tworząc odpoczywacie.  Odwiedziłam już Wasze blogi i widzę,że jednak było twórczo. Powstało wiele pięknych prac. Mój weekend raczej twórczy nie był, ale i tak jestem z niego zadowolona. Spotkania rodzinne zawsze są miłe i oby zawsze takimi pozostały.
Dziś chciałabym bardzo zaliczyć zadanie na kolejna lekcję Decoupage. Tematem był transfer zdjęć. Troszkę się zeźliłam, 
że nie mam laserowej drukarki kolorowej. Chyba muszę pomyśleć 
o jej zakupie. Fakt mogłam pojechać gdzieś i wydrukować jakiś obrazek, ale nie wiedziałam jaki duży ma być i co.... po jeden wydruk nie chciało mi się specjalnie jeździć. Pozostał więc wydruk czarno- biały. Na pierwszą tego typu pracę może być. Postanowiłam wykorzystać do tego deseczkę malarską zakupioną w empiku. Deseczka obita płótnem idealnie nadawała się 
do mojego pomysłu. Transfer zrobiłam z wykorzystaniem medium do transferów firmy "Stamperia". Czy jestem zadowolona z efektu?  Sami zobaczcie. Kulałam trzy razy, ale efekt był zadowalający.


Przetransferowane zdjęcie na płótno uzyskało jego fakturę i to mi się podoba.


Medium pozostawia jednak ślad, który trudno jest zamaskować lakierując całość. Myślę, że należało dobrać tak wielkość obrazka, by pokrył całą powierzchnię deseczki. 


Oprawiłam jednak w rameczki, które najpierw przemalowałam
 i przetarłam. 
Pracę zgłaszam na 
9 lekcję Decu. 


Żeby nie było wam zbyt nudno pokażę jeszcze kilka bransoletek, które poczyniłam jakiś czas temu w ramach ćwiczeń węzełków. Jestem zadowolona, gdyż supłanie to bardzo "terapeutyczna" robótka i w sam raz na nocne godzinki. Robi się to cichutko
 i nikomu nie przeszkadza. 

Koraliki dostałam w prezencie urodzinowym od naszej ANULKI



Ten splot bardzo mi się podoba i pewnie wykorzystam go jeszcze wiele razy w różnych wersjach. 



Tutaj wykorzystałam woskowany sznurek w kolorze brązowymi koraliki, które dostałam też w prezencie tym razem od  Danutki



...i bardziej prosty splot.



To byłoby na dziś wszystko. Zmykam jeszcze poczytać co tam u Was. Miłego poniedziałku wszystkim życzę mimo, że do pracki trzeba pójść. Może nie będzie tak źle! Czego Wam i sobie życzę.