środa, 31 marca 2021

Dziergadełko i ostatnie jaja.

 Wpadam do Was dzisiaj tylko na chwileczkę. Czas goni nadzwyczaj szybko. Od godzin rannych do wieczora pracowałam w ogrodzie, wykorzystując piękną pogodę i dzień urlopu. Przyznam, że padam na pyszczek ze zmęczenia, ale jakże  miłe to zmęczenie. Pewnie jutro będzie gorzej z wstaniem z łóżka. 

Chce Wam pokazać moje ostatnie w tym miesiącu prace. Czasu mało więc praca niewielka. Długo zastanawiałam się co zrobić  i chyba za długo myślałam. Ponieważ jednak nie lubię robić rzeczy do szuflady, postanowiłam zrobić łapki do garnków, których brakowało mi w ogrodowej kuchni. Oczywiście na ostatnią chwilkę, ale chyba zdążę zaliczyć zabawę Reni.




Jak Reniu? Mogą być? Mam nadzieję, że zaliczysz. 
Jeszcze niedawno robiłam znowu jajka. Tym razem były to jaja karczochowe na zamówienie dla kibiców klubu sportowego Arka Gdynia. 







Na zakończenie jeszcze jedno jajo.  Również ze wstążeczek, ale już 30 cm. Zużyłam na nie około 40 metrów wstążeczki.


Muszę Wam powiedzieć, że to wielkie jajo robiło się całkiem fajnie. Wstążeczki na takim obwodzie bardzo ładnie się układały. Kolory wybierała osoba dla której to  jajo robiłam. Osobiście chyba bym takich nie wybrała, ale o gustach się podobno nie dyskutuje. 
To wszystko na dzisiaj.
Życzę wszystkim tu zaglądającym zdrowych, szczęśliwych i radosnych mimo wszystko świąt. Niech w Waszych domach panuje radość, a w sercach spokój.
Niechaj dobry los chroni Was od nieszczęść i złych emocji. 















sobota, 13 marca 2021

Jakie to święta?

 Wydawałoby się, że już wiosna za progiem, bo przecież tyle oznak jej bytności już się pojawiło. Krokusy, pięciorniki, bratki, przebiśniegi i kolorowe pierwiosnki, pierwsze tulipany, cała mnogość wiosennych piękności. Czas zbliżających się świąt wielkanocnych. Pierwsze promienie wiosennego, jakże ciepłego słoneczka zmusiły mnie nawet do zmiany kurtki i butów na lżejsze i było na prawdę ciepło           tak, że chwilami pozostawałam w samej koszuli. Skoro tak wiosennie                     i wielkanocnie się zrobiło, czas było na jajeczka. Sporo ich powstało. 

       Małe jajeczka 6 cm. 




                                                      Jajeczka 12 cm.


Tak się przejęłam tymi świętami, że szybciutko zrobiłam karteczki. 
Oczywiście wielkanocne i oczywiście na zabawę naszej Ani. 
 Ania w tym miesiącu zaproponowała dwie mapki według których należało zrobić karteczki.


Tym razem jestem zadowolona z moich kartek. Pewnie dlatego, że robiłam je ze spokojem, nie gnana pośpiechem czasu. 




                                             Uwielbiam tego kurczaka.




Tym razem nie zapomniałam też o zbiorowym zdjęciu. 
Takiego zabrakło w poprzednim poście. 


Kiedy już zrobiłam te iście wiosenne prace i byłam zadowolona, że nic na ostatnią chwilę, spadł śnieg. Dużo śniegu, a ja w "adidaskach" wzbudzałam niemałe zdziwienie co niektórych przechodniów. Wtedy właśnie dotarło do mnie, że przecież wiosna wiosną, Wielkanoc Wielkanocą, ale trzeba pomyśleć o świętach Bożego Narodzenia i poczynić jakoweś drobiazgi na tę okoliczność i choć czasu niewiele zostało, sumiennie zaliczyć zabawę Koronkowej Pandemii. Padło na bombki. Niewielkie 6 cm arylowe bombeczki, które chciałam ubrać w "gatki" jak mawiają koleżanki po fachu. 
Przyznam się że to moje pierwsze tego typu prace i sprawiły mi trochę kłopotu, co zresztą widać. 


Zbyt duże szydełko, zbyt luźna robótka. W zasadzie nie było czego naciągać.  
Przeźroczysta bombka również nie specjalnie przypadła mi do gustu. Wydaje się być bez wyrazu.


Kolejną bombkę pomalowałam od środka czerwoną, akrylowa farbą. Nie dlatego, że nie mam bombeczek szklanych, ale dlatego, by przy okazji jej ubierania w gatki, nie zmiażdżyć jej, bo przecież ja "drewniane" łapki miewam. 


Tym razem już bardziej mi się podoba, szczególnie kontrastowe tło bombeczki. Do efektu szydełkowania ma jeszcze kilka uwag.  Poszłam w drugą stronę i  zrobiłam zbyt ciasno, lub zbyt małym szydełkiem i/lub cienkim kordonkiem.
Jak mówią do trzech razy sztuka. Kolejna będzie chyba ciut lepsza, ale to pokaże następnym razem. 
Owe bombeczki zgłaszam na zabawę "Koronkowa Pandemia" 


Sami widzicie kochani, że moje wątpliwości dotyczące świąt nie były bezpodstawne. Wam jednak z całego serca życzę słońca, wiosny i udanych świąt wielkanocnych.