22 stycznia 2023

Wracam

 Minęło sporo czasu od kiedy byłam tu ostatni raz. Kilka miesięcy zajęło mi uporządkowanie spraw i złapanie oddechu. Dziś wracam do Was z wielką przyjemnością. Trochę się pozmieniało w moim życiu. Od listopada jestem na emeryturze. Hura. Muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona i szczęśliwa. Teraz mam więcej czasu, choć nie za dużo. Najważniejsze, że żyję sobie spokojnie, powoli i robię to na co mam ochotę. 

Od nowego roku postanowiłam sobie kilka rzeczy. Po pierwsze dokończyć prace,które niegdyś rozpoczęłam, a które wylądowały gdzieś głęboko w szafie. Teraz przyszła pora na ich skończenie. Powoli pokażę Wam co udało mi się zrobić. 

Najpierw na warsztat poszedł kocyk. który rozpoczęłam w zabawie Reni Walczak. Chęci były ogromne, lecz czas ograniczony i tym sposobem kocyk wylądował głęboko w szafie. Reniu melduję, że jednak skończyłam.




 
Następnie wzięłam się za dokończenie serwetki szydełkowej, która robiła moja mama , krótko przed tym jak nas opuściła.  Praca nie jest idealna. Mama miała 85 lat i  kłopoty ze wzrokiem i z trudnością już operowała szydełkiem, jednak nigdy nie lubiła marnować czasu i bezczynnie siedzieć . Jest to pamiątka nieoceniona. 
 


 
Oprawy doczekał się haftowany niegdyś obrazek z flamingami.  


 
Wierzę, że od dzisiejszego dnia będę tu częściej zaglądać.  Chęci mam, pomysłów mnóstwo więc do zobaczenia wkrótce. Lecę popatrzeć co tam u Was nowego.



 




30 sierpnia 2022

Sierpniowe kartki

 Nie mogę uwierzyć, że czas tak szybko mija. Nie tak dawno przecież była połowa wakacji, a już jest ich kres. Czas upałów minął i teraz dopiero mogę cieszyć się "moją" pogodą. Zdecydowanie wolę chłodniejsze dni, takie w okolicy 20- 24 stopni. Wtedy czuję, że żyję. Udało mi się nawet zaliczyć kilka fajnych dni nad morzem, gdzie mimo upałów, można było pospacerować brzegiem morza, zaliczyć krótką kąpiel i powdychać tego lekkiego powietrza nasyconego jodem. Dobrze mi to zrobiło i te kilka dni  mogę uznać za bardzo udane. 


Aniu dziękuję.
Naładowana dobrymi emocjami i dobrą energią bez większych problemów i z wielka przyjemnością zabrałam się za karteczki na Anulkową zabawę. 
Wytyczne na ten miesiąc, według załączonej mapki. 


Zostałam poproszona o dwie karteczki na okoliczność chrztu. 
Obie są bardzo podobne, gdyż korzystałam z tych samych papierków, a jednak każda jest inna. 

Dla malutkiej Łucji, jest kartka według drugiej mapki.





Druga karteczka według pierwszej mapki, dla maleńkiej Lenki





Bardzo fajnie robiło się te karteczki i jestem z nich zadowolona. 
Cieszę się ,że i w tym miesiącu dałam radę zaliczyć zabawę. 



Już wkrótce będę miała więcej czasu na robótki, ogród i wreszcie będę mogła poczytać, na co nagminnie brakuje mi czasu. Choć czasem słyszę, że tak wcale nie będzie ja głęboko w to wierzę. 
Pozdrawiam Was serdecznie.