Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Smagliczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Smagliczka. Pokaż wszystkie posty

21 maja 2015

Wiosna - odsłona druga.

Witajcie wszyscy. Chyba jestem życiową fajtłapą i kompletnie brak mi organizacji czasu. Wciąż wydaje mi się, że dzień jest stanowczo za krótki. Nie ogarniam już wszystkiego. Mam wrażenie, że doba ma w dzisiejszym wymiarze tylko dwadzieścia godzin. Zawsze brakuje mi tych kilka godzin by zrobić to, co zamierzałam. Właśnie dlatego nie było mnie dość dawno, a raczej bywałam u Was, czytałam, oglądałam Wasze prace i dzieła, ale jakoś sama nie dawałam rady już nic napisać. Domyślacie się, że większość czasu spędzam w ogrodzie, no ale ponieważ nie mam tak dobrze, by ogród mieć przy domu, tracę czas na dojazdy i powroty. Jak już się tam wybiorę wracam wieczorem i dopiero wtedy staram się ogarnąć domowe robótki. Czasu na przyjemne rękodzieło jest tyle co wytrzymam, zanim sen nie ogarnie całego mojego jestestwa. Widzę po blogach dziewczyn, które mają ogrody, że wszystko pięknie juz rozkwita. Przecudne różaneczniki i azalie wiodą prym wśród kwitnących krzewów. U mnie niestety nie ten klimat i owe krzewy dopiero otwierają paczki. Może za kilka dni, przy sprzyjającej pogodzie w końcu doczekam się na ten bajkowy czas. Póki co w ogrodzie wiosna poczyniła swoje drugie otwarcie. 

Smagliczki powoli przekwitają, ale wciąż wyglądają uroczo, zwłaszcza z samosiejkami niezapominajek, które są wszędzie.





Wilczomlecz o tej porze jest cudownie wybarwiony, a ciemne tulipany tylko podkreślają jego intensywny kolor. 


Wydaje mi się, że zestawienie wilczomlecza i niskich granatowych irysów zasługuje na fotkę.



Intensywnie kwitnie ubiorek wiecznie zielony


Aronia obsypała się kwieciem, co prognozuje dobre zbiory owoców.



Rodgersja zawiązała sporo kwiatów i tylko patrzeć jak pokaże olbrzymie liście i kwiaty dochodzące do 40 cm.


Zakwitła też moja ulubiona karagana i chyba muszę ją nieco przyciąć, gdyż zaczyna przeszkadzać innym roślinom.



Jedyny różanecznik, który w tej chwili kwitnie jest biały 
i znakomicie komponuje się z ciemnymi berberysami .



Pozostałe różaneczniki mają duże nabrzmiałe pąki i muszę poczekać jeszcze troszkę, nim pokażą swoje olbrzymie kwiaty.


Zawilce opanowują coraz więcej przestrzeni, ale pozwalam im rosnąć gdzie chcą.


Wdarły się nawet na teren zdominowany przez konwalie,
 ale czyż nie wyglądają razem pięknie?



Najbardziej lubię takie dzikie zakątki, opanowane przez samosiejki różnych kwiatów.


Czosnek olbrzymi (mój nowy nabytek), choć jeszcze nie do końca rozkwitł wygląda imponujaco, gdy góruje nad pozostałymi roślinami.





Inny gatunek...czosnek kantabryjski, to mikrus osiągający zaledwie 20 cm o olbrzymim 15 cm kwiatostanie


Najbardziej rozpoznawalne o tej porze roku to bzy, które swym zapachem koją nasze zmysły.


i czarujące kolorami i często zapachem azalie.


Jak widać wiosna powiedziała swoje drugie słowo i pokazała na co ją stać. Czekam z niecierpliwością na wybuch kolorów, które już niebawem nastąpi. Piwonie, azalie różaneczniki, tawułki i wiele innych roślin  tuż, tuż zakwitnie. 
Pozdrawiam Was kochani cieplutko, z nadzieją na prawdziwie wiosenną i słoneczną aurę, która jakoś nas nie rozpieszcza.

Na koniec krótki filmik podsumowujący dzisiejszy post. 
















02 maja 2015

Wiosna i Victory

Witam wszystkich serdecznie. Majówka jak zwykle  z niezbyt ładną pogodą. Na Pojezierzu zimno, około 9 stopni, deszcz i wiatr. Szkoda, gdyż w ogrodzie przyjemnie nie było. Dobrze, że kwiatom taka aura nie przeszkadza i kwitną jak opętane, chwytając każdy najmniejszy promyk słońca. Tyle się dzieje. Dla mnie to najładniejsza pora roku, radosna i kolorowa. Mimo brzydkiej pogody wzięłam się za ogrodowe prace. Powsadzałam jeszcze to i owo, zabrałam się w końcu za wertykulacje trawnika. Nawet nie zdawałam sobie sprawy ileż to mchu było w nim było. Wszyscy mówili, że fajnie na boso się chodzi. No tak, po mchu było mięciutko. Było tez sporo takiego filcu, zbitej skoszonej trawy, której nie zebrała kosiarka. Teraz trawnik czas nawieźć, by był cały sezon piękny i zielony. Uwielbiam po nim biegać boso i robię to zawsze, kiedy tylko jest możliwość. Jaka to radocha. Jutro kolejny wypad do ogrodu. plany już są. Zobaczymy czy pogoda pozwoli na ich zrealizowanie. W końcu sezon działkowy otwarty i może jakieś grillowanie nam się uda. Dzisiaj pokażę wam kilka fotek z tego co dzieje się w moim ogródku. Tulipany królują oczywiście, ale jest też sporo ciekawych roślin, które właśnie teraz wiosną wyglądają przeuroczo. Same wiecie jak to cieszy oczy, a jeszcze bardziej duszę. 

Na początek tulipany.






 Migadałek w całej krasie.




Wierzba szczepiona zaczyna kwitnąć.

 Niezastąpiona smagliczka

 Kwitnąca śliwa renkloda.




 Niezapominajki rosną gdzie się same posieją.

 Moje ukochane sasanki.



 Tych tulipanów nie lubią nornice. Jest ich coraz więcej 
i więcej.

 Floks szydlasty. Kiedyś kupiłam maleńka sadzonkę aż 
z Krakowa. Dziś dominują w ogrodzie.

 Znowu migdałek.

 Te biało zielone jeszcze są w pączkach.

 Inne ujęcia kwitnących roślin.







 Magnolia niestety nie rośnie u mnie w ogrodzie. Jest zbyt zimno, ale będąc na spacerze w parku miejskim tak się nią zachwyciłam, że nie mogłam nie pstryknąć jej fotki. Przepiękna jest prawda?






























Na zakończenie podsumujmy co się dzieje wiosną. Krótki filmik z muzyką, której jestem zagorzała fanką. Andre Rieu & Bond w utworze Victory. Jakże pasuje do wiosennego przebudzenia. Posłuchajcie, a ja życzę Wam udanych pozostałych dni majowego weekendu.