Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Floks szydlasty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Floks szydlasty. Pokaż wszystkie posty

12 maja 2016

Moje małe królestwo.

Witajcie kochani. Staram się jak mogę, by być z Wami kiedy tylko znajdę chwilę czasu. Zwykle są to godziny nocne, bo tylko wtedy mam odrobinę luzu. Całe dnie spędzam w ogrodzie oddając swój umysł, wszystkie myśli i siły roślinom i naturze. Dobrze mi tam. Odpoczywam psychicznie jak nigdzie i napawam wzrok kolorami. Wciąż pięknieje ogród. Budzą się do życia wciąż nowe krzewy 
i kwiaty. Jak to w przyrodzie bywa, obraz ogrodu zmienia się każdego dnia. Niektóre kwiaty przekwitają, za chwilę pojawiają się nowe. Trudno czasem zdążyć zrobić fajne fotki, bo to słonko za mocno świeci, a czasem nie zabiorę aparatu. Ot taka przypadłość mojego "słusznego" wieku. Jakoś nie lubię robić zdjęć telefonem. Nie mam cierpliwości do tego urządzenia. Mój blog z założenia miał byc ogrodowy prawda? Stało się tak, że o ogrodzie mało piszę. Jednak pozostaje on nieustannie moją największą pasją 
i jemu teraz poświęcam najwięcej czasu. Przyszedł tez czas na kapitalny remont domku, z wymianą poszycia dachowego włącznie więc roboty mam naprawde sporo. Rośliny jednak nie czekają 
i kwitną bujnie. Zapraszam na obejrzenie kilku zdjęć 
i przespacerowanie się ze mną. Zobaczcie jak wypoczywam w tym niewielkim ogródku. Zdjęcia zrobiłam w ostatnia sobotę. Nie lubię robić zdjęć w pełnym słońcu. Zawsze kolory są trochę nienaturalne. Może w końcu zakupię sobie jakąś lustrzaneczkę. 

    Tulipany, których nie jedzą nornice.
 Sama nie wiem dlaczego im nie smakują.



Wilczomlecz właśnie teraz ma najciekawsze kolory. 


Różowe pierzaste, dla mnie "baby" tulipany. 


No i jak zrobić dobre zdjęcie pod słońce? Nie da się, przynajmniej nie tym co posiadam.


Szafirki jeszcze kwitły obłędnie.



Moja pierwsza zakupiona wierzba szczepiona. Zapomniałam jaki to gatunek. Szukam i szukam w szkółkach i trafić nie mogę. Ta ma już 18 lat i wciąż wygląda zachwycająco. Chętnie kupiłabym kolejny jej egzemplarz. Liście ma ciemnozielone i błyszczące i fantastycznie kwitnie. Co ciekawe jej korona bardziej rośnie od strony północnej i pięknie zwisa nad oczkiem. Przycinam ją delikatnie, usuwając suche i stare gałązki. Robię to jednak raz na dwa, trzy lata. Jest więc prawie "bezobsługowa". Takie lubię najbardziej. Może ktoś zna nazwę tej wierzby?


Wszędobylskie niezapominajki. Pozwalam im rosnąć tam, gdzie się posieją. No prawie wszędzie. Czasem przesadzam je tam, gdzie jeszcze nie zawędrowały, by w kolejnym roku cieszyć się ich delikatnymi kwiatkami.


Moje ulubione Floksy. Pamiętam kiedy kupiłam pierwsze sadzoneczki. Były tak mikre, że musiałam je zaznaczyć patyczkiem by ich nie rozdeptać. Było to jakieś 30 lat temu. Dzisiaj mam ich spore ilości i czasem nie wiem co zrobić z ich nadmiarem. Kiedy kwitną, widok jest oszałamiający.



Tu najczęściej odpoczywam, robiąc przerwę w ogrodowych pracach. Miejsce pod starą jabłonią, która nie daje już wielu owoców, ale daje wspaniały cień w upalne dni. 


Nie mogłam oprzeć się, by nie zrobić zdjęć kwitnącym gałązkom jabłoni. Są przeurocze prawda?





Krzesełek jest kilka więc zapraszam każdego dnia na zimną wodę 
z cytryną. Napój idealny o każdej porze roku. 


Dziękuję, że byliście ze mną i już dziś zapraszam na kolejny spacer już wkrótce. Zapowiada się bardzo interesujaco.






Pozdrawiam Was cieplutko, życząc mmiłego słonecznego nadchodzącego weekendu. 

Ps. Własnie spadł upragniony deszczyk,











02 maja 2015

Wiosna i Victory

Witam wszystkich serdecznie. Majówka jak zwykle  z niezbyt ładną pogodą. Na Pojezierzu zimno, około 9 stopni, deszcz i wiatr. Szkoda, gdyż w ogrodzie przyjemnie nie było. Dobrze, że kwiatom taka aura nie przeszkadza i kwitną jak opętane, chwytając każdy najmniejszy promyk słońca. Tyle się dzieje. Dla mnie to najładniejsza pora roku, radosna i kolorowa. Mimo brzydkiej pogody wzięłam się za ogrodowe prace. Powsadzałam jeszcze to i owo, zabrałam się w końcu za wertykulacje trawnika. Nawet nie zdawałam sobie sprawy ileż to mchu było w nim było. Wszyscy mówili, że fajnie na boso się chodzi. No tak, po mchu było mięciutko. Było tez sporo takiego filcu, zbitej skoszonej trawy, której nie zebrała kosiarka. Teraz trawnik czas nawieźć, by był cały sezon piękny i zielony. Uwielbiam po nim biegać boso i robię to zawsze, kiedy tylko jest możliwość. Jaka to radocha. Jutro kolejny wypad do ogrodu. plany już są. Zobaczymy czy pogoda pozwoli na ich zrealizowanie. W końcu sezon działkowy otwarty i może jakieś grillowanie nam się uda. Dzisiaj pokażę wam kilka fotek z tego co dzieje się w moim ogródku. Tulipany królują oczywiście, ale jest też sporo ciekawych roślin, które właśnie teraz wiosną wyglądają przeuroczo. Same wiecie jak to cieszy oczy, a jeszcze bardziej duszę. 

Na początek tulipany.






 Migadałek w całej krasie.




Wierzba szczepiona zaczyna kwitnąć.

 Niezastąpiona smagliczka

 Kwitnąca śliwa renkloda.




 Niezapominajki rosną gdzie się same posieją.

 Moje ukochane sasanki.



 Tych tulipanów nie lubią nornice. Jest ich coraz więcej 
i więcej.

 Floks szydlasty. Kiedyś kupiłam maleńka sadzonkę aż 
z Krakowa. Dziś dominują w ogrodzie.

 Znowu migdałek.

 Te biało zielone jeszcze są w pączkach.

 Inne ujęcia kwitnących roślin.







 Magnolia niestety nie rośnie u mnie w ogrodzie. Jest zbyt zimno, ale będąc na spacerze w parku miejskim tak się nią zachwyciłam, że nie mogłam nie pstryknąć jej fotki. Przepiękna jest prawda?






























Na zakończenie podsumujmy co się dzieje wiosną. Krótki filmik z muzyką, której jestem zagorzała fanką. Andre Rieu & Bond w utworze Victory. Jakże pasuje do wiosennego przebudzenia. Posłuchajcie, a ja życzę Wam udanych pozostałych dni majowego weekendu.