poniedziałek, 21 stycznia 2019

Symfonia bieli - bransoletka.

Siedziałam sobie spokojnie w domu, spoglądając w okno. Myśli kłębiły się niespokojne. Za oknem pogoda dostroiła się do mego nastroju. Nie, nie odwrotnie. Jeszcze nie tak dawno, było słońce. Miałam nadzieję, że będzie biało i słonecznie. Zapowiadali śnieżyce. Dlatego spojrzałam w okno. Nic z tego. Znowu szaro, buro i ponuro. Choć nie lubię zimy, to chyba jednak wolę gdy leży śnieg. Świat wydaje się piękniejszy, radośniejszy. No dobrze, ale przecież nie przesiedzisz tak całego dnia? Nie, nie. Skądże. Mam tyle do zrobienia! Chociaż właściwie nie muszę,bo niby dlaczego. Na co więc masz ochotę? Na biel, koniecznie biel. 


Tak to w końcu zebrałam się w sobie, wyjęłam z lamusa pudło ze sznureczkami i postanowiłam wypleść coś fajnego. Długo tego nie robiłam. Chyba od czasu kiedy Joasia z bloga 
Sznurki i koraliki zawiesiła zajęcia z makramy. Początek pracy nie był zachwycający. Musiałam sobie co nie co przypomnieć, 
a i  problem z lewa ręką nie ułatwiał mi wiązania tych supełków. 
W końcu jednak się udało i powstała taka oto bransoletka.




Sznureczek ma 0,8 mm grubości, a na zrobienie tej bransoletki użyłam 14 metrów tegoż sznureczka. 
Humor mi się poprawił i bardzo chętnie zgłaszam ją do powyższego wyzwania. 
Ponieważ bransoletka jest cała biała, to zaryzykuję i zgłoszę ją również do wyzwania



Ponieważ bransoletka jest biała jak śnieg, a perełki skrzą się delikatnie jakby zmrożone, może i Renia przyjmie tę pracę do swojej zabawy, której tematem jest na ten miesiąc MRÓZ. 


Teraz czas na przedstawienie Wam moich postępów w haftowaniu zegara.



Nie skończyłam jeszcze , o nie.
 Powolutku jednak posuwam się do przodu. 

Tak było:


Tak jest teraz.


Zastanawiam się jak wyszywać tę pajęczynę. Nie będzie łatwo. 
Przyjdzie na nią czas..
Teraz pozdrawiam Was serdecznie. Życzę białej, śnieżnej 
i słonecznej zimy, a jeśli będzie taka bura, to niechaj szybko się skończy. 









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszystkim zaglądającym i zostawiajacym komentarze, serdecznie dziękuję za odwiedziny i odrobinę uwagi.