Google+ Followers

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Dwie pieczenie na jednym ogniu.

Witajcie kochani. Oj gorączka panuje wszędzie na blogach. Jest mnóstwo przepięknych prac. Najwięcej oczywiście jest karteczek. Raju ileż tego naprodukowałyście. Wszystkie są przepiękne
 i urokliwe. Osobiście niestety karteczkowa nie jestem, ale podziwiam te Wasze cudowne prace. U mnie już świątecznie 
i nastrojowo. Chciałam jeszcze ładne stroiki zrobić, ale ze świeżych gałązek. Musze wybrać się do ogrodu. Pogoda jednak nie nastrajała na spacery. Może jutro będzie lepiej? Póki co skończyłam 
z bombeczkami , ale postanowiłam jeszcze odrobić lekcje 
z makramy, którą bardzo polubiłam oraz wywiązać się 
z kolorystycznej Danusiowej zabawy. W ciszy i spokoju, bez bałaganu można pleść i pleść. Jak wiecie do zrobienia tym razem były gwiazdki. Temat typowo świąteczny więc zaplotłam sobie taka gwiazdkę.



Jak zauważyłyście gwiazdka jest koloru różanego. Właśnie taką zgłaszam do zabawy w Cykliczne Kolorki.
Odpowiadając na Danusiowe pytanie, to muszę powiedzieć, ze owoce zajadam dość często jednakże są to zwykle nasze rodzime przysmaki. Lubię sobie skubnąć wszystkiego po trochu, w zależności od pory,  dlatego w swoim ogrodzie mam prawie wszystko. Zajadam się truskawkami, czereśniami, porzeczkami 
i malinami. Najbardziej jednak lubię czarna porzeczkę, którą mogę jeść w każdej postaci na surowo i przetworzoną. Soki, dżemy 
i konfiturki, musy, galaretki i nade wszystko winko i naleweczki. 



Mam nadzieje, że Danusia i Wy nie obrazicie się, ze gwiazdkę tą poślę również do Asi i Justynki na wspólną lekcje makramy. Wiecie jak jest. Czasu ogólnie brakuje więc musicie mi wybaczyć taki mały podstęp. Żeby jednak nie było tak dosłownie cwaniacko, zrobiłam drugą gwiazdkę, tym razem białą. 


Jeszcze obie razem.



W takim zestawieniu zgłaszam prace na kolejna lekcje makramy.


Jak to mówią, upiekłam dwie pieczenie za jednym machnięciem, 
a raczej spora ilością węzełków. Pozdrawiam was kochani bardzo cieplutko i zmykam do dalszych zajęć.