Google+ Followers

wtorek, 25 sierpnia 2015

Czerwone na czarnym.

Witajcie kochani. Hura. Wreszcie i u nas popadało. Całe szczęście bo już myślałam, że nie dam rady utrzymać roślin w dobrej kondycji. Teraz ziemia porządnie przemoczona i od razu wszystkie roślinki podniosły dumnie główki. Zbliża się jesienna pora, a w raz 
z nią ogrom ogrodowych prac. Przycinanie, przesadzanie 
i porządkowanie rabat z przekwitniętych kwiatów. Z tymi pracami będzie chwilowy problem, gdyż któregoś dnia podczas weekendu, mieliśmy włamanie do domku na działce i zniknęły wszystkie narzędzia, które teraz byłyby najbardziej potrzebne, jak duże sekatory czy nożyce. Jakiś niewdzięcznik, delikatnie mówiąc, przywłaszczył sobie wszystko pozostawiając po sobie totalny bałagan niczym z kryminalnego filmu. Możecie sobie tylko wyobrazić jaka byłam wściekła. Nie pozostaje mi nic innego jak uzupełnić swój dobytek narzędziowy bez którego nie posunę się 
o krok z ogrodowymi pracami. 
Zbliża się koniec sierpnia i czas najwyższy było wziąć się za realizacje kolejnego zadania we wspólnej nauce decu. Tym razem zadanie  nie wymagało od nas wielkiego wkładu pracy. Szablony. Cokolwiek to znaczy wbrew pozorom wymagało dokładności 
i cierpliwości. Moja pierwsza próba z szablonami i już kilka spostrzeżeń. Trzeba bardzo dokładnie przykleić szablon, gdyż inaczej może podpłynąć farba i zamazać wzór. Malować powinniśmy chyba cienkimi warstwami dla pewności, że nic nam się nie zamaże. Osobiście wykorzystałam inspirację przedstawioną przez Justynę. Bardzo mi się spodobała doniczka więc zrobiłam swoją wersję.


 


Nie jest to mój priorytetowy zestaw kolorystyczny, ale donice powędrują w świat i mam nadzieję, że się spodobają. 
Doniczki zgłaszam oczywiście do kolejnego zadania z Decu.



To tyle na dziś. Zmykam by popracować nad "brzoskwinką" 
i  "falą". Czasu mało. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie, 
a szczególnie nowe obserwatorki. Dziękuję, że zajrzałyście 
i zechciałyście pozostać na dłużej.