10 października 2019

SAL z Flamingiem.

Jak tu się pozbierać i zmobilizować do działania, kiedy na dworze iście jesienne widoki i to wcale nie te piękne i kolorowe. Za oknem pada i wieje, że nawet nosa nie chce się wystawić na zewnątrz. Słowo się jednak kiedyś rzekło i złamać go nie sposób, bo i nie honorowo i nie w mojej naturze.  Na zabawę hafciarską pod patronatem :

                                                    https://www.coricamo.pl/

zwaną SAL-em, swój akces zgłosiłam i choć czasu niewiele, robótkę do przodu posunęłam ociupinkę.



By dostrzec postępy prac moich, porównawczy kolaż stworzyłam i poniżej zamieściłam.


Banerek do zabawy, by formalnościom zadość uczynić wstawiam.


Kiedy chęci większe i czasu w nadmiarze, takie niewielkie szkatułki zmalowałam, by techniki decoupage nie zapomnieć i co nieco sobie potrenować.








Mistrzostwo świata to nie jest, ale przyjemność wielką praca nad nimi mi sprawiła i ukoić skołatane nerwy pozwoliła.

Tyle póki co moich poczynań rękodzielniczych. Pozdrawiam Was serdecznie i zdrowia w tę słotną pogodę życzę. 







30 września 2019

Karteczki w paseczki.

Ostatniego dnia września, tak na ostatnią minutkę, tak za pięć dwunasta, przychodzę do Was z karteczkami na Anulkową zabawę. Wiem, że bywam tu zdecydowanie za mało. Dwa posty w miesiącu, to tyle tylko, by blog pajęczyną nie zarósł. Nie jest tak, że kompletnie nic nie robię. Kilka prac jest w toku. Nadejdzie więc czas kiedy będę mogła pokazać Wam co robiłam gdy mnie tu nie było. Ogród i powolne zamykanie sezonu ogrodowego i oczywiście ostatnio wielkie grzybobranie pochłaniają cały mój wolny czas. Uwielbiam grzyby, bo wiecie ja to taki "lasak" jestem. Gdzie się nie ruszysz to lasy. Wierzę, że wkrótce dołączę do Was i częściej pojawiać się będę w blogowym świecie. 
Dziś dwie karteczki w paseczki, bo taki temat zaproponowała Ania na  wrzesień.
 

Obie skromne do bólu bez fajerwerków. 
Pierwsza w kolorach brąz, beż, biały. Paseczki oczywiście to tło kartki.



Druga karteczka na deseczkach, które Ania dopuściła do zabawy jako paseczki.
Beż, biały, zielony, czerwony i srebrny. 



W tym momencie przeprosić muszę za jakość zdjęć. Robione wieczorem bez odpowiedniego oświetlenia. Wyszło jak wyszło. 
Jeszcze tylko kolaż.


Ufff. Zdążyłam. Lecę nakarmić żabkę i mogę trochę potworzyć, bo ani tv, ani internetu. Jakaś grubsza awaria. Dzięki komórce mogłam  sobie pożyczyć internet i napisać tego posta. Ot technologia. 

Pozdrawiam Was serdecznie i bardzo ciepło wierząc że jeszcze zaglądacie.