22 listopada 2017

Ring wolny - decoupage.

Witajcie kochani.

  Zbliża się najbardziej gorączkowy okres w roku. Chyba wszyscy tak mamy. Przyznam, że osobiście nie lubię tego całego zamieszania, pośpiechu, nieprzespanych nocy, bo ciasteczka jeszcze trzeba i pierniczki. Postanowiłam więc, że w tym roku będzie spokojnie i już sobie zrobiłam plany, co gdzie kiedy. Ponieważ jestem raczej zorganizowana, to powinno się udać. 
Póki co jednak wciąż bawimy się na blogach. Tym razem odrobiłam lekcję z decoupage. Nie było to wielkie zadanie, 
a jednak długo biłam się z myślami, jak to na ringu bywa, co tu zrobić z tymi listkami. Nie miałam specjalnego pomysłu więc trafiło na herbaciarkę w kształcie domku dla ptaszków. Cóż jest jak jest i nic nie poprawię, choć nie do końca jestem zadowolona. Trochę przedobrzyłam. Zresztą sami zobaczcie i oceńcie.

Najpierw jednak banerek do zabawy, a może i dwa, bowiem chyba z czystym sumieniem, mogę równocześnie zaliczyć dwie zabawy Reni.




Pomalowana oczywiście białą farbą akrylową. Gdzieś znalazłam serwetkę w deski, niestety tylko zielone, ptaszki wycięłam z innej serwetki i liście jeszcze z innej. Tak to poskładałam ten domek, który służy za herbaciarkę.


Na dach również opadły liście.




Super się te herbatki wyciąga. Wystarczy domek powiesić 
w ogrodowej kuchni. 



A może wcale nie jest tak źle?  
Zmykam kochani. Życzę Wam zdrówka na nadchodzące dni, słońca choć odrobiny i szerokiego uśmiechu w każdej chwili.


16 listopada 2017

Karteczkowy post.

Witam wszystkich bardzo serdecznie.

Stało się jasne. Jesień zagościła na dobre i za oknem jest szaro, buro i ponuro, a chwil ze słońcem jest bardzo niewiele. 
 Świat dookoła posmutniał, poszarzał. Nasza polska rzeczywistość również nie napawa optymizmem. Buta, arogancja, chamstwo, prywata, znieczulica, egoizm i materializm zapanowały na dobre. Tym bardziej cieszę się, że mam Was. Ludzi, na których zawsze można polegać, ludzi o otwartych sercach i umysłach, ludzi, którzy reagują na krzywdę, zło i cierpienie drugiego człowieka. 
To cudowne, piękne i budujące.
Oj tak mi się nazbierało. Dzisiaj przecież miałam Wam pokazać kartki na zabawę Anulki.
W tym miesiącu tematy zapodała nam Renia 
Myślę, że wszystkim się one spodobały. Jakie były widać na poniższym banerku.


Miało być łatwo i szybko. Pierwszą kartkę jaką zrobiłam była kartka z konikiem na biegunach.  Powiem tak, macie szczęście, że wrzuciłam ją do kosza. Szkoda byłoby Waszego zdrowia, bo niechybnie umarli byście ze śmiechu. Do kartek wróciłam po trzech dniach, kiedy czułam, że wywiało mi z głowy trochę  tych zwariowanych pomysłów.  Karteczka z konikiem dzisiaj, wygląda zupełnie inaczej.



Skromna, ale bardzo mi się spodobała. Teraz jestem zadowolona.

Kartka według mapki?  Fajnie sie to robi, aczkolwiek muszę zaznaczyć, że natura moja nie lubi jak jej się z góry coś narzuca lub ogranicza swobodny wybór. Niemniej karteczka równie skromna powstała.




Ostatnia kartka z medalionem lub owalem 3D.  Ponieważ wolno nam łączyc zabawy u Ani z zabawą Ewy,u której tniemy, gniemy jak nam w duszy gra, to pozwolę sobie tą karteczką zaliczyć obie zabawy.






Jest składaczek i jest medalion 3D. 

Bnerek Ewinkowej zabawy



i  kolaż dla Anulki


i z czystym sumieniem mogę powiedzieć Wam dobranoc. 
Do miłego kochani.