09 lutego 2017

Pudełko z okienkiem

Witam Was serdecznie.
Przyznam się, że z przerażeniem spoglądam w okno. Znowu sypie gęsty śnieg, a temperatury znacznie poniżej zera. Zima ponownie pokazuje nam, że wciąż to ona panuje i tak łatwo się nie podda. Wrrrr.
Wmawiałam sobie, że jeszcze dużo czasu i spokojnie zdążę. Mowa oczywiście o "bombardowaniu" pudełka z okienkiem. Wszystkie wytyczne znajdziecie TUTAJ i śpieszcie się, bo czasu już niewiele zostało. Czas leciał nieubłaganie szybko, a ja wciąż nie miałam pomysłu na to pudełko. Jak to w życiu bywa z pomocą przyszedł mi  przypadek. Nie będę odkrywcza i specjalnie pomysłowa, bo moja praca to, jak u większości z Was, ze starego - nowe.
Moje pudełko przed "zbombardowaniem" to pudełko po czekoladkach. Nie wiem kto je zjadł i kiedy, ale pudełeczko zostało, bo przecież się przyda. No i się przydało.


Ponieważ mam w planach pracę nad karteczką z okazji Pierwszej Komunii, to postanowiłam, że zacznę od du.... strony i najpierw zrobię pudełko do owej kartki. Początkowo miało być na biało, bielusieńko, ale potem dowiedziałam się, że dziewczynka, dla której ma być ta kartka, uwielbia różowy kolor więc tak ciut delikatnie użyłam różu. W końcu nie ważne są nasze upodobania. Ma się podobać obdarowanej osobie prawda?
 Najpierw zabawiłam się w decu. Pudełko okleiłam białym papierem z delikatnym wzorkiem, potem troszkę popaćkałam jaśniutkim różem i naniosłam szablon w kolorze szaro - różowym. Całość polakierowałam, by pudełeczko nabrało blasku. Resztę widać wyraźnie. Kwiatki od Dorotki co to ma kota ( Dorcia wielkie dzięki), troszkę koroneczki, skrapek, wstążeczka  i całość wygląda tak.


Fajne te kwiatki od Dorotki no nie?







 Cieszę się, że udało mi się przed czasem. Mam nadzieję, że szefowa będzie zadowolona, bo drugiego pudła już nie zbombarduję. Nie ma takiej opcji.


Czas brać się za kolejne zadania. Mimo mrozu za oknem, życzę Wam gorących serc i ciepełka w domciu. 

03 lutego 2017

Śnieżynka, serducha i zajce kitajce.

Witajcie kochani już w lutym. 
Muszę się śpieszyć z pisaniem postów, póki mam chęci i siły. Jakoś tak po zmianie pracy nie mogę się ogarnąć i wciąż mam za krótkie dni. Wstaję wcześniej niż zwykle wstawałam, ale spać chodzę tak samo późno jak niegdyś więc po prostu nie dosypiam. Staram się jak mogę, ale wciąż mam jakieś zaległości, albo w komentarzach u Was, za co bardzo przepraszam, jeśli nie zdążyłam dotrzeć do Was na czas, ale najwięcej to mam zaległości w tym co chciałabym zrobić. Pewnie też tak macie, no bo przecież w naszym blogowym świecie i w świecie rękodzieła czas jest na wagę złota i zawsze coś jest, czego nie zdążymy zrobić. 
Dzisiaj chcę wam pokazać karteczki, jakie zrobiłam na zabawę naszej Anulki. Jakbyście chciały jeszcze więcej szczegółów to zapraszam TUTAJ. Ania zmieniła trochę zasady zabawy i w tym miesiącu naszą projektantką i pomysłodawczynią tematów kartek jest GOSIA. Była dosyć łaskawa dla nas i tematy okazały się proste i nieskomplikowane, tym bardziej, że Gośka namalowała nam świetne grafiki i na dodatek rozdaje je zupełnie za darmochę. 
Taka Ci ona dobra. Zajrzyjcie do niej i bierzcie ile dusza zapragnie, jednak nie zapomnijcie wspomnieć o tym w poście. Co i ja chętnie czynię. Grafiki do tych kartek pobrałam z Gosi strony, O TU
Dwie kartki wielkanocne. Pierwsza "Zając z jajem"



"Zając z kurczakiem"



Śnieżynka na kartce bożonarodzeniowej



oraz serduszka na kartce okolicznościowej. 
Tutaj muszę się zatrzymać. 
Jakiś czas temu nasza kochana Anulka, szefowa tej zabawy, wymusiła na mnie siłą, no prawie, bym spróbowała jak się stawia te niewiarygodnie maleńkie XXX. Wiecie, że Ania to mistrzyni świata w tej dziedzinie, zresztą nie tylko w tej. Ona  w każdej dziedzinie jest mistrzynią. Stało się tak, że podesłała mi nie tylko cały kawał kanwy. Do tego odpowiednie igły i nawet nawlekacz, bo Anulka wie, że ja ślepe babsko jestem. Nici posiadam z czasów, kiedy trochę haftowałam i z czasów, gdy kupowało się takie rzeczy nawet wtedy, kiedy nie były niezbędne.
Samo haftowanie jest nader przyjemną robótką i nie ma przy tym bałaganu. 

Anulko to dla Ciebie. 


Wiem, że są tam błędy i może trochę wprawy muszę nabrać 
w stawianiu tych mikroskopijnych xxx, ale osobiście jestem zadowolona i jak mówią pierwsze koty za płoty.  
Aniu proszę o łagodny wyrok. Obiecuję poprawę. 
Wszystkie karteczki w kupie.


No dobrze. Rozpisałam się jak nigdy więc szybciutko wstawiam banerek do zabawy.




Zmykam już. Piątunio dzisiaj więc życzę wam miłego, radosnegp
 i cieplutkiego weekendu.