Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krzyżyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krzyżyki. Pokaż wszystkie posty

27 sierpnia 2018

Jestem, jestem. Wspomnienia, owocobranie i karteczki.

Witam wszystkich bardzo serdecznie.

  Oj sama nie wiem od czego zacząć. Chyba od początku. Kto zaglądał do naszej Anulki to wie zapewne, że spędziłyśmy wspólnie kilka dni w Mielnie Unieściu. Nie wiem jak Ani, ale mnie ten wyjazd uratował życie. od dawna potrzebowałam takiego luzu, spokoju i powietrza. Było mi to bardzo potrzebne. Przy okazji spotkałyśmy się z naszą blogowa koleżanką Anetką. Aneta prowadzi bloga https://hand-stitchedbyannette.blogspot.com. Śmiało zaglądajcie. Aneta tworzy fajne rzeczy.




Wiecie już też, że wieczorami z Anią krzyżykowałyśmy jakieś fajne drobiazgi lub czytałyśmy, nadrabiając książkowe zaległości, szczególnie moje. 


To ten Mikołaj nam towarzyszył podczas naszego krzyżykowania. 
Całkiem fajny gość z niego.

Po powrocie  przetwory, przetwory i przetwory. 
Obrodziły śliweczki i jabłka. Powiem Wam w sekrecie, że już na nie patrzeć nie mogłam. Brrr. Nie robiłabym tak dużo, ale dzieciaczki małe i duże wciąż szukają "babcinego" soczku z malin,


Z Aronii


Ze  śliwek,



I oczywiście z jabłek oraz wszelkiego rodzaju miksy. 

Kiedy w końcu troszkę się uspokoiło, a raczej kiedy się rozpadało, czyli wczoraj mogłam bez skrupułów wziąć się za karteczkowanie. Powiem wam, że stęskniłam się za tym zajęciem i tym ogromniastym bajzlem, który powstaje przy ich tworzeniu. Zadaniem był lift kartek.
Do swoich prac wybrałam karteczkę Oli, Hubki oraz Uli. 


Może nie są idealnie zliftowane, ale myślę, ze Anulka dopuści niewielkie zmiany.




Dla porównania kolaż.


 Druga karteczka




I kolaż


Trzecia i ostatnia kartka.




Dla porównania :


Oba kolaże by wszystko było jasne.



Wiem, że długaśny post wychodzi, ale treści w nim niewiele,
 raczej fotek sporo. Alleluja , nareszcie napisałam posta.
 Na zakończenie ujęcie z  mojego ogródka.



Jak myślicie, czy takie wczesne kwitnienie Zimowitów oznacza rychłą zimę? Oby nie. 
Pozdrawiam was serdecznie i cieplutko. Cieszmy się latem póki trwa.













03 marca 2018

Krzyżowy miś

Witam Was wszystkich serdecznie.

   Dzisiaj będzie krótko i na temat. Pewnego dnia zostałam podstępem postawiona przed faktem dokonanym i zmuszona 
do postawienia pierwszych krzyżyków. No może nie zupełnie pierwszych, ponieważ wieki temu , gdy byłam jeszcze piękna 
i młoda, trochę krzyżykowałam. Otrzymałam na próbę kawał cały kanwy, specjalne igły i nawet nawlekacz, gdyż ślepa babka niewidząca jestem.. Nici mam niezły zapas z tych czasów, kiedy 
to "zdobywało" się, a nie kupowało. 
Musze Wam powiedzieć, że coraz bardziej wciągają mnie 
te krzyżyczki maleńkie jak łepek od szpilki. Pierwsze próby mam za sobą i nie były one idealne. Anulka Iwańska, bo to Ona tak mnie przekabaciła, pokazała co i jak powinno być i cholipcia chyba mnie zaraziła tymi krzyżykami.  Zaczęło mi to sprawiać przyjemność. Nie, żeby od razu wszystko rzucić, ale czasem postawić kilka krzyżyków dla spokojności to fajna sprawa. 
Na Pintereście znalazłam taki wzór sympatycznego misia 
i postanowiłam spróbować. 


Aniu starałam się..... w jedną stronę.


Może nieidealnie dobrałam wielkość ramki, ale innej nie dostałam. Moja ramka jest wielkości 15x21, a chyba starczyłaby 13x18. 
Zawsze można przełożyć do mniejszej rameczki. 




Muszę Wam powiedzieć, że jestem z siebie dumna i nabrałam ochoty na jeszcze.
Może nie jest to jeszcze ideał, ale jak mówią trening czyni mistrza. 
Ten obrazek zgłaszam do zabawy Reni, jako, że będzie prezentem.

Reniu, nie ma jeszcze żaby na marzec więc z dodaniem poczekam. 

Zmykam już. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i dziękuję, że do mnie zaglądacie.
Życzę Wam miłej niedzieli, pełnej słoneczka.