niedziela, 10 listopada 2019

Różowy Flaming jesienią.

Jako, że czas nieubłaganie mknie i za nami już listopadowe święto, które dla mnie osobiście we wspomnienia  tkliwe ubrane było, nadszedł czas, by pochylić się nad robótkami. Przyznam, że wena zupełnie mnie opuściła, odeszła gdzieś energia i chyba będę musiała "dopalaczy" jakowyś witaminowych zakupić 
i  ciało jak i ducha na prostą wyprowadzić. Póki co krzyżyków trochę postawiłam i naszemu różowemu Flamingowi schronienie w postaci szuwarów załatwiłam. Jeszcze nie do końca, ale czasu ciut mi jeszcze zostało więc spokojnie zdążę.



Tak było - tak jest teraz.


Banerek do zabawy jest chyba konieczny.



Chciałabym jeszcze korzystając z chwili podziękować dziewczynom, które pamiętały o mnie i o dniu moich urodzin . 
Nad wyraz miło jest otrzymać upominki, szczególnie wtedy kiedy się ich nie spodziewamy.
Dziękuję Ani za praktyczność prezentu , Danusi za quillingowe śnieżynki, Dorotce za frywolną śnieżynkę, Eli za  kolejną już frywolną bransoletkę i Justynce za cudowny frywolny łapacz snów. Dziękuję za piękne kartki i wspaniałe prezenty.


 Dziękuję wszystkim tym, którzy składali mi życzenia jakąkolwiek drogą, poprzez maila, mesengera, Watsapa, czy telefonicznie.
To wszystko na dziś . Skromnie i krótko. Następnym razem będzie lepiej. Pozdrawiam wszystkich zaglądających i podglądających. 



























13 komentarzy:

  1. Flamingowo myślę, że na podobnym etapie jesteśmy więc będziemy finiszować razem;-) Haniu życzę Ci jeszcze raz wszystkiego co najpiękniejsze i obiecuje kupić sobie bilobil:-) Buziaki serdeczne, nie daj się jesienno - listopadowej chandrze!

    OdpowiedzUsuń
  2. No widzisz Haneczko, a ja wredna małpa znów zapomniałam:( Dużo buziaczków dla Ciebie i najlepsze życzenia:)
    Haftu pięknie przybywa, a pamiętam że tak niedawno Ania wprawiała Cię w krzyżyki.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Haniu wybacz, ja jak Ania sklerozę mam i chyba najwyższy czas zapisać sobie gdzieś w kajecie, bo nigdy nie pamiętam o urodzinach.Spóźnione ale szczere życzenia i moc buziaków przesyłam
    Flaming już zachwyca:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszelkiej pomyślności, zdrowia i nieustającej weny życzę :-) Flamingi urocze :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. I ja się przyłączam do życzeń - zdrówka, szczęścia, mnóstwa wolnego czasu i nieustającej weny twórczej!
    Haft coraz ładniejszy a finał tuż, tuż.
    Serdeczności Haniu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja, przedstawicielka geriatrii o Twoich urodzinach zapomniałam, więc jeszcze teraz, choć bardzo spóźniona, serdeczne życzenia posyłam. Nabieraj ducha, ciało witaminkami wzmacnia i twórz. Uściski serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio podglądam...brak weny na blogowe życie. Taki listopad... Wszystko stanęło dla mnie w miejscu... Taki smutny czas... Osobiście... Wszystkiego najlepszego życzę... Zdrowia przede wszystkim... I powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Haniu, wszystkie najlepszego, kochana.
    Flaming pięknie się rozrasta.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hania i haft...Nie wierzę po prostu... Haniutku, najważniejsze, że wychodzi Ci doskonale?! A weną nie przejmuj się... Powróci;)Mnie jak opuściła, to już myślałam, że nigdy nie wróci... Chociaż tak naprawdę, to nie wróciła? Bp pokazywane na blogu prace zostały wykonane dużo wcześniej. Pozdrawiam Cię Haniu gorąco,ściskam mocno i przesyłam buziaki;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Haniu jeszcze raz wszystkiego najlepszego. Flaming niebawem skończyszs będzie piękny. Serdecznosci ślę

    OdpowiedzUsuń
  11. Haniu cieszę się ogromnie że Twoje flamingi już prawie gotowe, cieszy mnie to ogromnie. Prezentują się bardzo dostojnie i elegancko. Będzie kolejny cudowny hafcik.
    Pozdrawiam i dziękuję za udział w zabawie

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak miło, że poczta tym razem się spisała i trochę "śniegu" na czas doniosła i na miejsce ;)
    Mam nadzieję, że był tort :)))

    Flaming kształtów już dostał to i pewnie za chwilę " poleci" ;)
    A na spadek formy ... może witaminki?


    OdpowiedzUsuń

Wszystkim zaglądającym i zostawiajacym komentarze, serdecznie dziękuję za odwiedziny i odrobinę uwagi.