Google+ Followers

niedziela, 9 kwietnia 2017

Bombardowanie zająca.

Witam wszystkich.
Strasznie się cieszę wiosną, która choć jeszcze wciąż kapryśna zawitała w końcu i do nas. Było kilka dni naprawdę ciepłych, które oczywiście wykorzystałam do pracy w ogrodzie, ale reszta,  raczej przypominała jesienną szarugę. Mimo to widok pierwszych wiosennych kwiatów jest bezcenny.
Kiedy udało mi się urwać z codziennych obowiązków choć krótką chwilkę siebie, skupiłam się na  tworzeniu czegoś z plastykowej butelki. Dopiero teraz pisząc tego posta pomyślałam, że nie mam zdjęć butelki przed. Myślę jednak, że Danusia wybaczy mi to niedopatrzenie. Takie zaćmienie umysłu dopada mnie coraz częściej i chyba czas zacząć się martwić. Pocieszam się, że wszyscy wiedzą jak wygląda butelka po wodzie mineralnej 
o pojemności 1,5 litra. 
Obcięłam około 15 cm  butelki razem z nakrętką, przykleiłam klejem na gorąco do podstawy, za którą posłużyła płyta CD i całość pomalowałam na kremowo. Potem trochę decu, trochę ciaprania w kropeczki i mam. 


Do środka nasypałam ziemi i wsadziłam tam gałązki bukszpanu. Śmiało można podlewać.
 Może bukszpan się ukorzeni?




W sumie zabawa z butelką dość mi się spodobała i nawet podczas pracy z nią nasunęło mi się sporo pomysłów na wykorzystanie butelki po napojach. Kto wie może jeszcze kiedyś coś. Jak widać Danusi pomysły sprawiają, że nasze szare komórki zaczynają pracować na wysokich obrotach i powstają fajne rzeczy. 
O to chyba chodzi w tej zabawie prawda? Najważniejszy jest przecież  pomysł. 
Swój świąteczny stroiczek zgłaszam do Danusiowej zabawy.




Ponieważ w moim decu jest również motyw zajączka, zgłaszam tę pracę na kolejną lekcję Decu, gdzie tematem zadania był właśnie zajączek. Dziękuje Reniu za tak proste zadanie w tym przedświątecznym okresie. 


Na koniec kilka radosnych ujęć z mojego ogródka, byście widziały, że tam też się sporo dzieje.





Do miłego kochani.
 Życzę wam wiele słońca w nadchodzącym tygodniu oraz sił na przygotowanie świąt. Nie szalejcie tylko zbytnio.