Google+ Followers

piątek, 3 lutego 2017

Śnieżynka, serducha i zajce kitajce.

Witajcie kochani już w lutym. 
Muszę się śpieszyć z pisaniem postów, póki mam chęci i siły. Jakoś tak po zmianie pracy nie mogę się ogarnąć i wciąż mam za krótkie dni. Wstaję wcześniej niż zwykle wstawałam, ale spać chodzę tak samo późno jak niegdyś więc po prostu nie dosypiam. Staram się jak mogę, ale wciąż mam jakieś zaległości, albo w komentarzach u Was, za co bardzo przepraszam, jeśli nie zdążyłam dotrzeć do Was na czas, ale najwięcej to mam zaległości w tym co chciałabym zrobić. Pewnie też tak macie, no bo przecież w naszym blogowym świecie i w świecie rękodzieła czas jest na wagę złota i zawsze coś jest, czego nie zdążymy zrobić. 
Dzisiaj chcę wam pokazać karteczki, jakie zrobiłam na zabawę naszej Anulki. Jakbyście chciały jeszcze więcej szczegółów to zapraszam TUTAJ. Ania zmieniła trochę zasady zabawy i w tym miesiącu naszą projektantką i pomysłodawczynią tematów kartek jest GOSIA. Była dosyć łaskawa dla nas i tematy okazały się proste i nieskomplikowane, tym bardziej, że Gośka namalowała nam świetne grafiki i na dodatek rozdaje je zupełnie za darmochę. 
Taka Ci ona dobra. Zajrzyjcie do niej i bierzcie ile dusza zapragnie, jednak nie zapomnijcie wspomnieć o tym w poście. Co i ja chętnie czynię. Grafiki do tych kartek pobrałam z Gosi strony, O TU
Dwie kartki wielkanocne. Pierwsza "Zając z jajem"



"Zając z kurczakiem"



Śnieżynka na kartce bożonarodzeniowej



oraz serduszka na kartce okolicznościowej. 
Tutaj muszę się zatrzymać. 
Jakiś czas temu nasza kochana Anulka, szefowa tej zabawy, wymusiła na mnie siłą, no prawie, bym spróbowała jak się stawia te niewiarygodnie maleńkie XXX. Wiecie, że Ania to mistrzyni świata w tej dziedzinie, zresztą nie tylko w tej. Ona  w każdej dziedzinie jest mistrzynią. Stało się tak, że podesłała mi nie tylko cały kawał kanwy. Do tego odpowiednie igły i nawet nawlekacz, bo Anulka wie, że ja ślepe babsko jestem. Nici posiadam z czasów, kiedy trochę haftowałam i z czasów, gdy kupowało się takie rzeczy nawet wtedy, kiedy nie były niezbędne.
Samo haftowanie jest nader przyjemną robótką i nie ma przy tym bałaganu. 

Anulko to dla Ciebie. 


Wiem, że są tam błędy i może trochę wprawy muszę nabrać 
w stawianiu tych mikroskopijnych xxx, ale osobiście jestem zadowolona i jak mówią pierwsze koty za płoty.  
Aniu proszę o łagodny wyrok. Obiecuję poprawę. 
Wszystkie karteczki w kupie.


No dobrze. Rozpisałam się jak nigdy więc szybciutko wstawiam banerek do zabawy.




Zmykam już. Piątunio dzisiaj więc życzę wam miłego, radosnegp
 i cieplutkiego weekendu.