niedziela, 29 kwietnia 2018

Zabawa trzy w jednym

Nie będę pisać kolejny raz, że nie ma czasu, że nie umiem się zorganizować. Jest, jak jest i tłumaczyć się nie będę. Mam tylko nadzieję, że może jeszcze miesiąc i wszystko wróci do normalności. Starałam się jak tylko siły pozwalały, ukraść godzinkę lub dwie wieczorami na robótkowanie. Mam wielkie plany, a póki co realizuję te mniejsze. Pamiętacie skrzyneczkę na ślubne życzenia z ostatniego posta?  Można ja obejrzeć TUTAJ
 U nas panuje taki zwyczaj, ze zamiast kwiatów na śłub,  młodzi wybierają sobie różne podarki. Mogą to być pluszaki, zabawki, przybory szkolne, kupony lotto, zdrapki itp . Tym razem miłośnicy wina, zażyczyli sobie po buteleczce tegoż trunku. Mam nadzieję, 
że gości nie będzie zbyt dużo, albo młodzi będą mieli zapas wina na cały rok.Właśnie dlatego postanowiłam wymalować skrzyneczkę na wino w klimacie pokazywanego ostatnio kuferka na życzenia. 


Tym razem jednak różyczki nakleiłam na medalion
 i zastosowałam spękania dwuskładnikowe.





Oczywiście musiały być szablony i pasta strukturalna własnej roboty.



Ponieważ ta skrzyneczka ma być prezentem skorzystam z okazji i zgłaszam ja do zabawy Reni.


Jeszcze rzutem na taśmę chciałabym zaliczyć zabawę u naszej Anulki. Późno, bo późno i nie w komplecie trzech, a dwóch kartek. Wiem, że Ania się nie pogniewa za to uszczuplenie, a ja nie obiecuję poprawy, bo kto wie co maj nam przyniesie. 
Najpierw banerek.


Pierwsza karteczka ślubna w/g wybranych ecru/beż - prostokąt - tekst.




Druga kartka z okazji rocznicy święceń kapłańskich więc wykorzystałam 
motyw religijny/ prostokąt/ biały





A teraz już chyba przeginam, ale tę kartkę zgłaszam do zabawy Ewinki, gdzie wciąż tworzymy najdziwniejsze w kształcie karteczki i póki co bardzo mi się ta zabawa podoba. 


Uff. Mam nadzieję że dobrnęliście do końca. Przepraszam, że wszystko tak w jednym poście. Nie chciałam  odpuścić żadnej zabawy, a czas na pisanie postów jest mocno ograniczony. 
Pozdrawiam Was bardzo cieplutko,życząc wszystkim pięknej majówki i wspaniałej, słonecznej pogody. 










piątek, 13 kwietnia 2018

Kuferek i półeczka decu.

Witam wszystkich serdecznie.

 Nareszcie mogę spokojnie zasiąść do komputera i nadrobić zaległości. Wiem. Bywam tu tylko czasami. Pora taka, że większość mojego wolnego czasu spędzam w ogrodzie i na nim skupiam teraz całą uwagę. Czas zajął mi również video montaż ślubnej prezentacji, o który zostałam poproszona,
a ponieważ to mój bratanek, bardzo chciałam by było ekstra. 
Na tę ślubną okoliczność, na prośbę młodych przygotowałam też kuferek na ślubne życzenia. Dość sporych rozmiarów, bo i życzeń spodziewają się sporo. Miało być romantycznie więc postawiłam na znany wszystkim wzór serwetki, szablony od Agnieszki z bloga http://shabbychic-hagart.blogspot.com/, i koniecznie biały kolor. 
Mój, nie mój kuferek spodobał się romantycznej Pani młodej
 i ciekawa jestem czy wam tez się spodoba. 




Szablon kwiatowy otrzymałam od Agnieszki jako dodatek do zakupionych farb, które są rzeczywiście wspaniałe. 
Wzór kładłam pastą zrobioną własnoręcznie z wikolu, pudru dla dzieci i farby z wodą. 


 Ten szablon wycięła dla mnie również Agnieszka na specjalną prośbę.
 Cytat jest wypukły.




Jak już tak w decu się zabawiałam, to teraz przyszła kolej na coś praktycznego. 
Tym razem padło na niedużą półeczkę drewnianą, którą wypatrzyłam u sąsiada w piwniczce.
 Cos takiego potrzeba mi w ogrodowym domku do kuchni na przyprawy.
Kolor nir do końca prawdziwy. owszem jest wrzos, ale jakby spokojniejszy z odrobina szarości.


Tu już ciut lepiej to wygląda. 


Oczywiście lawendowo musi być.




 

Półeczkę zgłaszam do zabawy u Reni i Justynki 



Z tego mini mebelka jestem bardzo zadowolona, bo przynajmniej mam teraz porządek z przyprawami i co najważniejsze stoją "pod ręką."

U nas w ogrodzie wciąż krokusowo. Teraz dopiero widać, że wiosna się obudziła. Każdego dnia odkrywam coś nowego, wszystko się zieleni, a trawnik czeka na wertykulację. Pracy jeszcze dużo, ale już widać koniec tych pierwszych wiosennych porządków.


Moje faworytki.



Wrzosy troszkę podmarzły, ale mam nadzieję, że dadzą radę i będą cieszyć oczy jasienią.


Przylaszczki nieśmiało pokazały swoje kwiatki.


To wszystko na dziś. Pozdrawiam Was kochani bardzo serdecznie i życzę Wam wspaniałego, pełnego słońca wekendu.