Google+ Followers

środa, 17 maja 2017

Mała szkatułka z szufladkami.

Witam serdecznie.
Wiosna - cieplejszy wieje wiatr, wiosna znów nam ubyło lat, wiosna, wiosna wkoło, zakwitły bzy.
Tak, tak nareszcie jest i tu na północy. Długo wyczekiwana. 
Teraz za to nadrabiam opóźnienia w pracach ogrodowych. Jest tego sporo. Każdego wieczoru czuje to miłe zmęczenie, które ogarnia całe ciało,każdy mięsień, każdą kosteczkę. Ktoś zapyta czy warto? Warto, bo czy nie warto oddawać się swoim pasjom? Moją jest też ogród, a może przede wszystkim ogród. Dlatego moi kochani musicie mi wybaczyć, że tak mało mnie w tym blogowym świecie. Póki pogoda jest piękna korzystam z powietrza, upajam się wiosennymi zapachami. wypoczywam i ładuję baterie dobrą energią. Nie jest tak, że w ogóle nie zaglądam. Nie umiem sobie odmówić tej frajdy, by nie zerknąć co tam nowego tworzycie. Jedynie z komentarzami jestem w czarnej dziurze.
Kilka dni temu zupełnie przypadkiem w empiku zakupiłam znaną Wam wszystkim kartonowa szkatułeczkę z szufladkami. 
Dałam za nią całe 10 zł. Pomyślałam, że przyda się na koraliki czy inne drobiazgi.
 Pomalowałam farbami kredowymi Vittorino, których próbki zakupiłam u Agnieszki - Hagart -o TU
Trochę szablonu, szpachli, wosk wybielający i wosk transparentny
 i mam.





Wiem, że to nic nadzwyczajnego, ale traktuję tę pracę jako wprawkę do czegoś większego i jako próbnik kolorów farb.
Myślę też, że mogę zgłosić swoją pracę do zabawy Reni, bo jakby nie było jest to taki mały upominek dla siebie.
W końcu dla siebie też możemy coś "wyrękodzielnić", co nie?


Na zakończenie kilka zdjęć z wiosennego ogrodu.

Nie mam pojęcia skąd się wziął ten tulipan. Jest cudny a ja nie mogę go nawet wykopać.



Szczodrzeniec z niebieskimi kwiatami? Pięknie w nim wyrosły niezapominajki.


Najwcześniejszy różanecznik zaczyna pokazywać na co go stać. Pąków jest mnóstwo.



Szafirki w tym roku wyjątkowo bujnie rosną.



 Kto wie cóż to za rośłina?



To wszystko na dziś. Życzę wam wciąż pięknego słoneczka a wraz z nim uśmiechu na twarzach.