Google+ Followers

poniedziałek, 6 marca 2017

Na chrzciny.

Witajcie kochani. 

Przez ostatnie dni nic nadzwyczajnego nie robiłam. Postanowiłam w końcu nadrobić trochę zaległości w domowych pracach i zająć się autem, póki pogoda była sprzyjająca i nie padało.  Zaliczyłam więc myjnię, potem odkurzanie, sprzątanie środka i wizyta w serwisie na przeglądzie. Wszystko w porządeczku, no prawie. Do wymiany sprężyny amortyzatorów z przodu. Wrrrrr znowu pójdzie "po kieszeni". Lubię jednak mieć sprawne i niezawodne autko więc nie narzekam. Pan w ASO sprawdził w aucie wszystkie płyny, olej
 i światełka więc byłam haapy. 
Uwielbiam prowadzić auto. Jestem z tych co to kochają samochód, gadają do niego i poklepują przed podróżą, jak najbardziej rasową klacz. W końcu to też konie, a że mechaniczne? Takie czasy. 
No dobrze, ale nie będę pisać o aucie.
Pokażę Wam dzisiaj karteczkę, którą zrobiłam niedawno z okazji chrzcin. 


 Starałam się bardzo , bo to karteczka dla córci mojej bratanicy. Jakże nie kochać tych wielkich oczu.


Do karteczki zrobiłam również pudełeczko według  TEGO kursiku Gosi. Prosto i jasno.




Quilling jednak to jest to co lubię i co bardzo mi pasuje. 
Muszę popracować nad techniką i wzorami płatków. Wiem, że doświadczenie czyni mistrza więc z czasem mam nadzieję, będzie dobrze.

Dzisiaj się już z Wami żegnam i pozdrawiam Was bardzo cieplutko.
Widziałam u niektórych, że wiosnę już gościcie. U nas niestety wciąż buro i ponuro.