Google+ Followers

poniedziałek, 4 lipca 2016

Kwitnący ogród w czerwcu

Witajcie kochani. Czas urlopu sprawia, że mało mnie ostatnio tutaj. Odpoczywam, ale o Was wciąż myślę. Kiedy przeglądałam ostatnie moje wpisy stwierdziłam, że przecież dawno nie było nic o moim ogródku, a jakby  nie było miał to być blog o ogrodzie. Muszę szybko nadrobić zaległości i pokazać Wam co teraz dzieje się 
w ogrodowym świecie, a dzieje się dużo. Pracy w ogrodzie jest sporo, jak zawsze, bo teraz nie chwasty trzeba pielić, chociaż ich też nie brakuje, ale dbać o kwiaty, których z każdym dniem więcej 
i więcej. Musze tez z góry przeprosić Was za niezbyt dobre fotki. Nie wiem jakim cudem wyszły jak wyszły, czasem nieostre, czasem za ostre. Ważne jednak, że zobaczycie co w trawie piszczy. 
Pomidorki pięknie obrodziły i już doczekać się nie mogę, by zerwać te pierwsze aromatyczne owoce.


Taki sobie widoczek, który w naturze jest zdecydowanie ładniejszy.




Moje ulubienice, kolorowe i pachnące róże.










Nawet w różach są goście.




Te Przetaczniki też uwielbiam za bezobsługowość przez cały sezon.



Wspaniale zakwitły trawy, które falują na wietrze.


Różanka bujnie zakwitła. Tam dopiero się dzieje. Różom towarzyszy szałwia omszona, Bodziszki i kwiaty jednoroczne.






Muszę Wam powiedzieć, że uwielbiam ten czas, gdy kwitną róże. Jest ich wówczas ogromna ilość. Mam szczęście, że w tym roku nie wymarzły. Odpowiednio nawiezione odwdzięczają się mnogością kwiatów. 

Mam nadzieję, że spodobał się Wam spacerek. 
Życzę wam kochani wielu słonecznych dni, byście mogli odpocząć tak jak ja, podziwiając uroki i dary natury. 
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie, dziękując za to, że mnie odwiedzacie.