Google+ Followers

niedziela, 5 lipca 2015

Mój różany świat.

Dzisiaj, jak wszędzie zapewne jest upalnie. Przyznać muszę, że źle znoszę upały i nawet hektolitry wypitej wody nie przynoszą ulgi. Ach gdyby tak można było choć stópki pomoczyć w zimnej wodzie, ale gdzie tam. Nie teraz i nie dziś. Może noc przyniesie niewielkie ochłodzenie, to jakoś wytrzymam i nie padnę. Ale co ja tu narzekam. Pewnie wszyscy macie tak samo. Człowiek to takie niezdecydowane stworzenie, że wciąż musi narzekać. Chłodno - źle, wietrznie - źle, deszczowo - źle, a jak w końcu zrobi się ciepło to też źle. Nie dziwię się więc Temu na górze, że sam nie wie jak nas zadowolić.
Wczoraj był dzień "na luzie" tzn. byłam w ogrodzie i nic, dosłownie nic nie pracowałam. Była gazetka, kawusia, zimne piwko i bieganie boso po zwilżonej trawce. Cudnie było. Popstrykałam troszkę zdjęć moim kwiatkom i przede wszystkim różom, które zaczęły bajecznie kwitnąć. Róże są od wieków symbolem męskiego uwielbienia dla kobiecego piękna, dlatego nazwy róż w większości noszą żeńskie imiona. Róża była również symbolem Afrodyty, bogini miłości a Safona, najpopularniejsza grecka poetka nazwała ją królową kwiatów i do dziś wielu miłośników róż tak właśnie uważa. Wiecie, że na świecie jest ponad dwieście gatunków dzikich róż? Ale co tam, człowiek postarał się bardziej niż natura i wyhodował ponad 20 tysięcy odmian róż szlachetnych we wszystkich chyba możliwych kolorach, kształtach płatków, wielobarwnych, niskich, wysokich, pachnących bądź nie. Decoupażystki tez bardzo często korzystają z motywów różanych, gdyż są tak bardzo romantyczne prawda? Pewnie dlatego kochamy róże, bo każdy może wybrać sobie taką, jaka mu najbardziej odpowiada i choć czasem są grymaśne, to przy odrobinie szczęścia i opieki odwdzięczają się doskonale, pokazując swoje piękno. Swoją różaną rabatkę założyłam niedawno, bo pierwsze róże kupiłam dwa lata temu w wyspecjalizowanej szkółce. Były tak piękne i bezproblemowe, ze postanowiłam dokupić kilka gatunków. Krzewy nie osiągnęły jeszcze swoich docelowych rozmiarów. Na to potrzeba ok. trzech lat, ale już cieszą moje oczy i zachwycam się nimi każdego dnia. Są tak bardzo fotogeniczne, że nie sposób zrobić złe zdjęcia. Dziś zapraszam Was na festiwal róż, moich ogrodowych piękności. Wyobraźcie sobie jak pachną i oddajcie się marzeniom. 

                Róża parkowa Alexandra - Prince de Luxembourg




Róża pnąca Flamenco



Róża rabatowa Gartenspa




Róża rabatowa Lady Kutno



Róża rabatowa Moin Moin




Rosenprinzessin



Rabatowa Rosenfee


Okrywowa Cubana



tej niestety nazwy nie pamiętam.


                                                                Rabatowa Solero


To również okrywowa Cubana


Rabatowa Novalis


Wielkokwiatowa ?


Najpiękniejsza, pachnąca towarzyszka róż, lawenda.


Tak dzisiaj wyglądają moje róże. Mam nadzieję, że będą długo kwitły. Wy kochani w te upalne dni pamiętajcie o uzupełnianiu płynów, niekoniecznie tych procentowych, byście nie uschli z pragnienia i wycieńczenia, wszak już jutro zaśpiewacie....hej ho, hej ho, do pracy by się szło. Wiem, wiem jestem złośliwa. Pozdrawiam Was "chłodniutko"i dla ochłody mała szklaneczka wody jaką pic powinniście w te upalne dni.